Na Playstation 3 pojawiła się kolejna już część God of War Collection. Tym razem nie mamy odświerzonych części z PS2, a przyszedł czas na dwie części, które pojawiły się na PSP. Mowa o Chains of Olympus oraz Ghost of Sparta.

Gry są takie same pod względem fabularnym, ale ze względu na to, że nie każdy mógł mieć styczność z tymi dwoma tytułami, przygotowaliśmy dla Was małą recenzje. Na początku jednak chciałbym trochę nawiązać do odświerzonych tytułów. Mianowicie graficznie jest świetnie, nie spodziewałem się, że Sony aż tak podrasuje wygląd gry. Rzecz jasna to nie God of War 3, lecz i tutaj często przysiupniemy gdzieś, aby podziwiać otaczające nas widoki. To chyba najważniejsza rzecz, która powinna interesować graczy, bo reszta nie odbiega niczym od swego pierwowzoru. Przejdźmy zatem do krótkiej recenzji Chains of Olympus i Ghost of Sparta.
God of War: Chains of Olympus
Wszystko dzieje się przed wydarzeniami z pierwszej części gry. Helios zostaje porwany, a światem zaczyna rządzić Morfeusz. Naszym zadaniem jest odnalezienie i uwolnienie Heliosa. Do gry włączamy się w momencie, gdy u wybrzeży Grecji pojawiają się statki Persów, a my stajemy w obronie naszego kraju. Tak pokrótce prezentuje się fabuła w GoW:CoO.
Początek gry zapowiada nam, że będziemy świetnie się bawić podczas całego wątku fabularnego. Tak też jest – już od pierwszych minut gry musimy strzelać w wielkiego potwora z balisty, czy otwierać wrota zamku za pomocą taranu. Przyjdzie też nam wycinać w pień setki przeciwników, wielkie stwory czy przesuwać różne przermioty, w celu przedostania się dalej. Warto tutaj wspomnieć, że takiej zabawy będziemy uświadczać od około 6 do 9 godzin grania.

Quick Time Events – czyli momenty gry, w których w przeciągi klku sekund musimy wciskać odpowiednie kombinacje klawiszy – są tu bardzo częstym elementem rozgrywki. QTE odpowiadają za uniki oraz efekciarskie uderzenia przeciwnika. Nie zawsze musimy z nich korzystać, ale jeżeli chcesz podziwiać krew sikającą z lewa i z prawa to jak najbardziej polecam korzystanie z QTE.
Jak to we wszystkich częściach GoW’a ma miejsce, w świecie Kratosa spotkamy się ze skrzynkami, które dodajną nam energii i punktów kombo, różnego rodzaju bronie – jednak ich ilość nie powala – a nawet tarczę, dzięki której będziemy mogli odparować ciosy czy chronić się przed wystrzelonymi w naszą stronę strzałami.
Wszelkie animacje są płynne i bardzo dokładne. AI wrogów chociaż czasem zawodzi to nie sprawia jakiś większych psikusów. Po zakończeniu gry będziemy mogli odblokować wiele dodatków, które przedłużą żywotność tytułu. Wśród nich znajdziemy m.in. specjalne mini misje oraz nowe stroje dla Kratosa.
God of War: Ghost of Sparta
Ta część w przeciwieństwie do pierwszej, która znajduje się na płycie, jest wpełni spolonizowana. W rolę główną tak jak w GoW3 wcielił się Boguś Linda – więc dubbing jest na świetnym poziomie. Początkowo gra miała się nie pojawić, ponieważ studio Ready at Dawn – odpowiedzialne za Chains of Olympus – ogłosiło, że kończy z PSP.

Fabuła nawiązuje do poprzedniej części, lecz nie porywa. Opuszczamy Olimp, a Kratos walczy z męczącymi go wspomnieniami. W celu wymazania ich z pamięci wyruszamy wpierw do Atlantydy, by rozpocząć pełne krwi i walki wyzwolenie Kratosa.
W tej części przeciwników podzielono na klasy. Nasi wrogowie różnią się siłą, szybkością czy sprawnością. Z jednym poradzimy sobie szybko i bez większych problemów, do innych będziemy musieli podchodzić z przemysleniem. Wszelkie walki z potężnymi monstrami kończą się bardzo efektownym i wymagającym szybkiej reakcji Quick Time Eventem. Te występują jednak o wiele rzadziej niż w części poprzedniej.
W przerwach pomiędzy rozgrywką umieszczono normalne i interaktywne przerywniki filmowe. Te pierwsze to nie jest nic innego jak cutscenki. Przerywniki interaktywne to takie, w których będziemy mogli poruszać się Kratosem i przyglądać się wszystkiemu dookoła. Filmiki przeważnie ukazują potęgę i uczucia naszego głównego bohatera.

Pod względem dźwiękowym God of War zawsze znajdował się na najwyższym poziomie. Co do polskiego dubbingu – wiadomo, jedni aktorzy wypadli gorzej inni zaś lepiej. Jednak z tymi gorszymi podkładami głosów będziemy mieli styczność rzadko. Aktorzy przeważnie bardzo dobrze ukazali uczucia bohaterów i wczuli się w odgrywaną rolę.
Rozgrywki starcza nam na 8-10 godzin (w zależności od wybranego poziomu trudności, oraz naszych umiejętności manualnych).
Ocena 9/10 – God of War Collection vol II to pozycja obowiązkowa dla wszystkich użytkowników PS3 (18+!). Dużo krwi, dużo brutalności, ciągła akcja i piękne QTE – tak w skrócie możemy podsumować GoW’a. Do tego cena 99-119zł, która każdego powinna zachęcić do zakupu gry. Za około 20 godzin zabawy na tak wysokim poziomie to świetna kwota. Nie pozostaje nam nic innego jak z czystym sumieniem polecić Wam zakup GoW Collection vol 2 (GoW:Origins).




















Przeczytałem recenzję, zobaczyłem ocenę i stwierdziłem, ze jutro lece do sklepu po grę!!!!