Call of Duty Warzone już za chwilę doczeka się jednej z najważniejszych zmian od lat. Twórcy potwierdzili, że battle royale porzuci surowy system SBMM i przejdzie na znacznie bardziej swobodne open matchmaking. Zmiana pojawi się w grze wraz ze startem Sezonu 1 – 4 grudnia, a gracze już teraz określają ją mianem „rewolucji, na którą czekali od dawna”.
Open matchmaking w Call of Duty Warzone nadchodzi
Call of Duty Warzone przez lata działało na systemie SBMM, który – przynajmniej w teorii – miał zapewniać sprawiedliwe i wyrównane mecze. W praktyce wielu graczy narzekało, że każda dobra sesja kończy się natychmiastowym wrzuceniem do lobby pełnego tryhardów. Sezon 1 ma to zmienić, bo open matchmaking stawia priorytet na ping i stabilne połączenie, a nie na umiejętności. Oznacza to, że mecze będą bardziej różnorodne, mniej przewidywalne, a atmosfera ma wrócić do tej z pierwszych odsłon serii – chaotycznej, spontanicznej i zwyczajnie zabawnej.
Dlaczego Call of Duty Warzone rezygnuje z SBMM?
Twórcy nie podali oficjalnej przyczyny, ale odpowiedź jest oczywista – społeczność była zmęczona systemem, który zamiast nagradzać lepszą grę, często karał ją trudniejszymi lobby. Zmiany wprowadzone wcześniej w Call of Duty: Black Ops 7 spotkały się z ogromnie pozytywnym odbiorem, co utwierdziło deweloperów w decyzji o przeniesieniu nowego podejścia także do Warzone. Gracze długo domagali się powrotu starszej filozofii matchmakingu i w końcu ją dostają.
Call of Duty Warzone i Sezon 1 – lista nowych atrakcji
Zmiana matchmakingu to tylko jedna z wielu nowości. Sezon 1 przyniesie także aktualizacje jakości życia, poprawki balansu, nowe tryby oraz świeżą rotację map. Tradycyjnie pojawią się również nowe wyzwania oraz elementy kosmetyczne, które pozwolą graczom odświeżyć swój ekwipunek.
Jak zmiana wpłynie na codzienną rozgrywkę?
Dla zwykłych graczy Call of Duty Warzone oznacza to przede wszystkim szybsze łączenie meczów. System open matchmaking nie będzie długo analizował umiejętności, więc dobieranie lobby stanie się bardziej dynamiczne. Jednocześnie gracze muszą przygotować się na większą różnorodność poziomów w jednym meczu – jedni zobaczą w tym powiew świeżości, inni wyzwanie.
To też szansa na powrót klimatu, który w pierwszych miesiącach Warzone czynił grę absolutnym fenomenem: chaosu, ryzyka, nieoczekiwanych spotkań i emocji, których nie dawały idealnie zbalansowane, lecz często monotonne lobby oparte na SBMM.
Społeczność Call of Duty Warzone reaguje entuzjastycznie
Wśród graczy dominują pozytywne komentarze. Wielu określa tę zmianę „najlepszą decyzją w historii Warzone”, inni piszą wprost, że „w końcu będzie można grać bez poczucia kary za dobre statystyki”. Podobna fala entuzjazmu pojawiła się przy zmianach w Black Ops 7, więc trend wydaje się jasny – seria Call of Duty wreszcie wraca na tę ścieżkę, której domagali się ludzie.