Wejście w świat przecieków zawsze budzi emocje, ale tym razem mamy coś naprawdę konkretnego. Dead Rising powraca – przynajmniej tak twierdzi najnowszy raport, według którego Capcom pracuje nad całkowicie nową odsłoną serii. Co więcej, akcja gry miałaby przenieść się do Hollywood, a główną rolę ponownie odegrać ma Frank West.
Dead Rising wraca po latach przerwy
Pierwsze wzmianki o powrocie Dead Rising krążyły po sieci od dawna, ale dopiero teraz przeciek wydaje się wyjątkowo wiarygodny. Według źródeł projekt ma działać pod nazwą kodową „Rec” i nie będzie remakiem ani remasterem – to pełnoprawna nowa odsłona cyklu. W centrum wydarzeń ma znaleźć się ponownie Frank West, którego kamera i poczucie humoru są nieodłącznym elementem klimatu serii.
Po średnim odbiorze Dead Rising 4 wielu graczy uznało, że marka raczej zniknęła na dobre. Tymczasem Capcom pokazał już wielokrotnie, że potrafi wskrzesić serię po dłuższej przerwie. Wystarczy przypomnieć sobie powrót Dragon’s Dogma po ponad dekadzie.
Dead Rising może trafić do Hollywood
Największą niespodzianką w przecieku jest miejsce akcji. Nowe Dead Rising ma rozgrywać się na terenie zamkniętego hollywoodzkiego studia filmowego, gdzie szalony reżyser zmusza Franka do udziału w serii absurdalnych i niebezpiecznych prób. W takim otoczeniu znaleźliby się również inni ocaleńcy – aktorzy ukrywający się na planach filmowych po wybuchu epidemii.
Brzmi to jak powrót do korzeni, czyli bardziej kameralnych, ale szczegółowych lokacji, które pokochali fani pierwszej i drugiej części. Ma to również otworzyć drogę do powrotu kultowego limitu czasu, mającego zwiększyć presję i dynamikę rozgrywki.
Ikoniczne elementy serii znów w grze
Według przecieku powrócić mają także Psychopaci – tym razem jako „minioni” wspomnianego reżysera. Jeden z nich ma zostać uratowany przez Franka już na początku gry, aby potem towarzyszyć mu z kamerą… z bombą przymocowaną do ciała. To brzmi dokładnie tak dziwnie, jak powinno brzmieć Dead Rising.
Fani mogą też liczyć na system ratowania ocalałych oraz – oczywiście – możliwość robienia zdjęć i zdobywania punktów za najbardziej absurdalne kadry.
Kiedy premiera nowego Dead Rising?
Niestety, wszystko wskazuje na to, że premiera nie nastąpi szybko. Źródła mówią wprost, że projekt jest „daleko od ukończenia”. To może oznaczać lata oczekiwania, ale jednocześnie daje nadzieję na dopracowaną produkcję, która faktycznie odda ducha oryginałów.
Powrót Dead Rising to coś, czego wielu graczy się nie spodziewało – a jednak przecieki brzmią zaskakująco przekonująco. Hollywoodzki klimat, Frank West, Psychopaci i zamknięte studio filmowe mogą okazać się mieszanką idealną. Jeśli Capcom faktycznie pracuje nad takim projektem, to seria ma szansę wrócić na szczyt. Teraz pozostaje tylko czekać na oficjalne potwierdzenie.