Fallout 5 pod znakiem zapytania? Twórca Fallout London uderza w Bethesdę

Fallout 5 znów trafia na nagłówki, choć tym razem nie za sprawą zapowiedzi czy przecieków. Głośno zrobiło się po wypowiedziach jednego z twórców fanowskiego projektu Fallout: London, który wprost zasugerował, że Bethesda powinna… oddać markę Fallout w inne ręce. To mocne słowa, które od razu podzieliły społeczność graczy i na nowo rozkręciły dyskusję o tym, dokąd zmierza seria i czy Fallout 5 w ogóle spełni oczekiwania fanów.

Fallout 5 a kryzys tożsamości serii

Dean Carter, główny projektant ambitnej modyfikacji Fallout: London, w jednym z ostatnich wywiadów nie gryzł się w język. Podkreślał, że darzy Bethesdę dużym szacunkiem, ale jednocześnie ma wrażenie, że Fallout 5 może być kolejnym krokiem w złym kierunku, jeśli studio nie zmieni podejścia do marki.

Według Cartera Fallout znalazł się w punkcie, w którym kreatywna wizja Bethesdy coraz bardziej rozmija się z tym, czym seria była u swoich początków. Jego zdaniem marka jest kochana przez graczy, ale niekoniecznie znajduje się dziś w „właściwych rękach”. To stwierdzenie wywołało spore poruszenie, bo rzadko kiedy twórcy z zewnątrz mówią tak otwarcie o przyszłości wielkiej franczyzy.

Problemy z narracją i dialogami

Jednym z głównych zarzutów, jakie padły w kontekście Fallout 5, jest spadek jakości scenariusza i dialogów w ostatnich odsłonach serii. Carter zaznacza, że uwielbia zarówno Fallouta, jak i The Elder Scrolls, ale widzi wyraźnie, że warstwa narracyjna nie stoi już na tym samym poziomie, co kiedyś.

Jako przykład podaje Skyrim, który według niego jest bardzo dobrą grą, ale niekoniecznie narracyjnym arcydziełem. W jego opinii zarówno Fallout 5, jak i przyszłe odsłony innych marek Bethesdy, potrzebują świeżych autorów i nowego spojrzenia na opowieść, świat oraz postacie.

Szczególnie krytycznie wypowiada się o kierunku obranym przy Fallout 76, który jego zdaniem trafił do zupełnie innej grupy odbiorców niż gracze oczekujący klasycznego, fabularnego Fallouta dla jednego gracza.

Fallout London kontra Fallout 5 – dwa różne światy

Carter porównał też podejście swojego zespołu do tego, co jego zdaniem może zaoferować Fallout 5 pod skrzydłami Bethesdy. Fallout: London celowo postawił na znacznie mroczniejszy, cięższy klimat, inspirowany pierwszym Falloutem z 1997 roku.

Twórca uważa, że współczesne części serii coraz bardziej skręcają w stronę humoru i lekkiego, momentami slapstickowego tonu. Dla niego to odejście od korzeni, które opierały się na poczuciu beznadziei, brutalnej rzeczywistości postapokalipsy i trudnych wyborach moralnych. Właśnie takiej wizji chciałby dla Fallout 5, jeśli seria ma odzyskać dawną tożsamość.

Czy Bethesda powinna oddać Fallout 5 innemu studiu?

Najbardziej kontrowersyjna część wypowiedzi Cartera dotyczy sugestii, że Bethesda mogłaby rozważyć przekazanie marki Fallout innemu zespołowi. Nie chodzi tu o brak miłości do studia, wręcz przeciwnie, jak sam podkreśla, to bolesna myśl właśnie dlatego, że ceni dorobek Bethesdy.

Jego zdaniem nowy deweloper mógłby tchnąć w serię świeże życie, przywracając jej mroczny charakter i narracyjną głębię. W kontekście Fallout 5 to bardzo odważna teza, zwłaszcza że oficjalnie gra wciąż nie została nawet zapowiedziana.

Fallout 5 wciąż wielką niewiadomą

Na ten moment Fallout 5 pozostaje jedną wielką zagadką. Wypowiedzi twórcy Fallout: London pokazują jednak, że oczekiwania wobec kolejnej odsłony są ogromne, a cierpliwość części fanów powoli się kończy. Czy Bethesda weźmie te głosy do serca, czy dalej pójdzie własną drogą, tego jeszcze nie wiemy.

Udostępnij ten artykuł
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze w tekście
Zobacz wszystkie komentarze
0
Napisz komentarz do artykułux
Obserwuj nas na Facebooku