FIFA 20 – recenzja

FIFA 20 - recenzja
Release Date
27 Wrzesień 2019
Platforma:
PC, Xbox One, PS4
Our Score
7

FIFA 20 – produkt EA Sports – to jeden z trzech tytułów piłkarskich, które mają rację bytu na rynku gier wideo. Czego w tym roku spodziewaliśmy się po nowej odsłonie futbolówki od EA? Co otrzymaliśmy? 

Dużo hałasu o nic

FIFA 20Znów przed premierą byliśmy karmieni informacjami o tym jak rewolucyjnym produktem będzie nowa FIFA, tryb Volta, będący bezpośrednim nawiązaniem do FIFY Street, nowy sposób kontroli piłki, nowe podania, możliwość dostosowania wyglądu naszego menadżera w trybie kariery, dynamiczny potencjał. Wszystkiego dużo, wszystko cudowne. Jak wyszło naprawdę?

No tak sobie. Najpopularniejszy tryb, Ultimate Team, coraz mniej kryje się z tym, że chodzi o wydawanie gotówki przez cały cykl życia FIFY . Najnowszy pomysł EA Sports to forsowanie pomysłu, by gracze musieli grać kartami trafionymi w paczkach, by osiągać wymierne nagrody. Absurd. Kto nie płaci, ten gra słabymi piłkarzami, osiąga gorsze wyniki, spada w rankingu. Poza tym niewiele można o samym FUT powiedzieć. Zmieniono trochę menu ustawiania składu, które na premierę było okropne, ale zostało już spatchowane. Poza tym nadal występują te same błędy co kilka lat temu. Wciąż wyszukiwarka piłkarzy nie zawiera klawiatury w układzie qwerty. Jest tak jak było.

FIFA 20 i kariera. Jaka jest?

FIFA 20Tryb kariery, czyli to, co przyciąga bardziej niedzielnych graczy, przez pierwsze trzy tygodnie był w ogóle niegrywalny. To dopiero śmieszne. Coś, co miało być reklamą dla ludzi niezainteresowanych FUTem, okazało się w ogóle nie działać. Drużyny przeciwne grały najgorszymi piłkarzami, których tylko mogły wystawić, dynamiczny potencjał nie działał, konferencje prasowe, w których w końcu mogliśmy wziąć udział, miały się nijak do sytuacji meczowych. W sekcji newsów mieszały się nazwy lig, klubów, nazwiska, wyniki meczów. W zasadzie nie dało się w to grać. Niektórzy spiskują, że to celowa zagrywka EA – nie możesz grać w karierę, więc odpalisz FUT. Ile w tym prawdy? Trudno powiedzieć.

Voltowa rewolucja?

Volta. Miała być zabawa i widowiskowy futbol. Może i tak jest. Ale działa bardzo słabo. Fabuła jest miałka, oczywista i bezsensowna. Daruję sobie jednak spoilery. Irytujące jest to, że regularnie spotykamy graczy o tym samym nazwisku i wyglądzie co nasi zawodnicy. A najbardziej irytujące jest to, że w całej Volcie dostępna jest tylko jedna bramkarka. I tak turniej za turniejem na obu bramkach stoi ta sama postać. Nie rozumiem czym kierowali się twórcy gry, ale jest to nie do obejścia, nie ma więcej bramkarzy.

Volta

Co jeszcze oferuje FIFA 20?

To podsumowanie najważniejszych trybów. Są jeszcze dwa. Kariera zawodnika – zero rozwijania, nadal nie została spatchowana. Dość powiedzieć, że do tej pory nie rozwiązano błędu, który umiano rozwiązać przy pierwszych grach wideo. Mianowicie – przy maksymalnej ilości gwiazdek sztuczek równej 5, w FIFIE możemy zdobyć ich więcej, co powoduje „przekręcenie się” licznika na 0, więc uniemożliwia nam jakikolwiek drybling.

Drugim, zapomnianym od lat trybem są wirtualne kluby, o których nie będę nic mówił. Sam mało grywam, a na reddicie od kilku lat czyta się prośby o zmiany i usprawnienia, które rok w rok są ignorowane.

Gameplay

EA SportsPrzynajmniej tu jest TROCHĘ lepiej niż w poprzedniej odsłonie piłkarskiej gry od EA Sports. Gameplay zwolnił, usunięto kosmiczny błąd pozwalający na zdobywanie gola za golem po fikuśnej wrzutce po wykonanym El Tornado podczas wykonywania rzutu rożnego. Niestety, razem z tym spowodowano, że główki są niemal całkiem bezużyteczne. Ale to przynajmniej zmusza nas do zabawy piłką, czasem nawet do ataku pozycyjnego. Możliwość wykonywania podań „lekko uniesionych” przez podwójne wciśnięcie krzyżyka lub kółka daje nam więcej możliwości budowania akcji. Co prawda nie jest to rewolucja, ale jest wygodniej i rzadziej irytujemy się na złe decyzje sztucznej inteligencji w tym aspekcie. Jednak sporo graczy narzeka na to, że piłkarze „nieproszeni” zagrywają piłkę finezyjnie, piłką czy zewnętrzną stroną stopy, gdy chcielibyśmy zrobić proste podanie słabszą nogą. Niestety nie wiemy czy zostanie to zmienione.

Wrażenia audiowizualne…

FIFA 20…są. FIFA 20 wygląda tak samo jak FIFA 17. Ścieżka dźwiękowa w moim odczuciu z roku na rok jest coraz słabsza, mniej charakterystyczna, bardziej nijaka. Komentarz – coraz bogatszy, błędy występują, jednak jest ich coraz mniej. Chociaż zdarzyło mi się usłyszeć, że kiedy prowadziłem 3:0, rywale tracą do mnie tylko jedną bramkę. Ale do tego się przyzwyczailiśmy.

FIFA 20 – recenzja
Werdykt
FIFA 20 nie wprowadza niczego, co mogłoby zaskoczyć graczy. Tryb Volta jest po prostu nudny i ma niewiele wspólnego z godną polecenia grą FIFA Street. Częste błędy oraz problemy z systemem online to tylko kolejny minus produkcji.
Historia
6
Grafika
7
Dźwięk
9
Frajda
6
Reader Rating3 Votes
5.9
Plusy
Mnogość licencji
Nowy tryb Volta
Minusy
Powtarzające się błędy
Niektóre facjaty zawodników
Volta to nie FIFA Street
Problemy z połączeniem w trybach online
7
Można zagrać