Trine 4: The Nightmare Prince - recenzja

Trine 4: The Nightmare Prince – recenzja

Trine 4: The Nightmare Prince
Release Date
8 Październik 2019
Platforma:
PC, Xbox One, PS4
Our Score
9.6
Kup grę Trine 4: The Nightmare Prince:

Trine 4: The Nightmare Prince włączone, a w głowie pojawiają mi się słowa „dawno mnie tu nie było”. Trine 4 powraca i to nie w byle jakim stylu. Gra nadal wciąga, skupia w sobie to co najlepsze i daje szanse tym, którzy nie poznali wcześniejszych historii.

Powracamy!Trine 4: The Nightmare Prince polubiłem od razu. Wszak cała seria jest moim starym przyjacielem. Zagrywałem się we wcześniejsze części gry z długo opuszczoną szczęką do samej podłogi. Już wtedy ten tytuł cieszył oko pod względem graficznym i pieścił me uszy dzięki świetnie dobranej ścieżce dźwiękowej. Magiczny świat, który znajduje się w świecie gry to w pewnym sensie kawałek mojej historii. Z entuzjazmem zasiadłem do ogrywania czwartej części, na którą przyszło mi trochę czekać.

Trine 4: The Nightmare Prince to wielki powrót.

Trine 4 postanowiło powrócić do normalności. Po niezbyt dobrze przyjętej trzeciej części, która próbowała swoich sił w trójwymiarze, twórcy postanowili nie kombinować więcej z dobrze przyjętym na rynku sposobem rozgrywki i powrócili do dwóch wymiarów. Jak już wspomniałem na początku, gra cieszy oko i to bardzo. Świetnie wykonane projekty postaci, połączone ze sceneriami takimi jak zaczarowany las, zaśnieżone góry czy „rezydencja” koszmarów” wytrzymują próbę czasu. Za podkład muzyczny odpowiada Ari Pulkkinen, który wie, jak uchwycić magię tej sagi.

Co w trawie piszczy?

Trine 4: The Nightmare PrinceW czwartej części gry przyjdzie nam wcielić się w Poncjusza, Zoyu u Amadeusza. Ta trójka bohaterów przemierzać będzie przez baśniowe krainy rodem z Baśni Braci Grimm. Naszym zadaniem ponownie jak we wcześniejszych częściach będzie zwalczenie zła, które chce przejąć kontrolę nad światem. Trine 4 nadal polega na rozwiązywaniu prostych łamigłówek, przemieszczaniu się po kolejnych platformach oraz walki z przeciwnikami. Tym razem jednak – w odniesieniu do wcześniejszych gier z serii – walki są w pewnym sensie nieuniknione. Spytacie zapewne dlaczego?

Rozbuduj z głową!

W grze pojawia się drzewko umiejętności. By móc je rozwijać wpierw musimy zdobyć punkty umiejętności. Te zdobędziemy jeżeli będziemy podejmować się walk z rywalami. Inaczej nie ma mowy na rozwinięcie naszych dodatkowych zdolności i umiejętności. W odniesieniu do walk należy zarzucić twórcą jedną rzecz… rywale są zbyt łatwi. Nie zdarzyło mi się zostać pokonanym przez przeciwnika. W pewnym momencie po prostu zaczęły mnie one nudzić i tylko przeszkadzały w ukończeniu trybu fabularnego. Poziom trudności praktycznie nie istnieje w Trine 4, a szkoda.

Pod względem grafiki jest pięknie.

Trine 4: The Nightmare Prince, a początki bywają… łatwe!

Trine 4: The Nightmare PrinceGra zaczyna się od dość prostych poziomów, na których umiejętność trzech bohaterów są przedstawione w samouczku. Te pierwsze minuty gry wprowadzają nas do baśniowej krainy i pokazują z czym to się je. Spośród trzech filarów, na których zawsze spoczywała seria Trine (platformy, łamigłówki i walka), to właśnie ten środkowy, jest głównym aspektem nowej odsłony. Kampania podzielona została na pięć aktów. Każdy z nich zawiera punkty kontrolne, które możemy odblokować poprzez rozwiązanie łamigłówki. Poziom trudności – o którym wspomniałem wcześniej – rozkręca się zbyt późno. Dopiero w piątym akcie łamigłówki stają się dość wymagające. To niestety w moim odczuciu zbyt późno.

Bo do tanga trzeba dwojga.

Frozenbyte dało czadu.The Nightmare Prince umożliwia nam również rozgrywkę w trybie kooperacji. Tryb ten przeznaczony jest dla maksymalnie 4 graczy. To dopiero tutaj zabawa się rozkręca. Postacie stają się w pełni interaktywne pomiędzy sobą. Zabawa w wielu graczy przypomina mi tutaj trochę Little Big Planet, gdzie współpraca to podstawa i prawdziwa wręcz sztuka. Ciekawe jest też to, że grając w dwie osoby tytuł staje się trudniejszy i nieco bardziej wymagający.

Ukłony w Twoją stronę Frozenbyte!

Trine 4: The Nightmare Prince - recenzja
Trine 4: The Nightmare Prince – recenzja
Podsumowanie
Trine 4: The Nightmare Prince jest po prostu świetne pod każdym względem. Powrót do korzeni to strzał w dziesiątkę. Gra cieszy oko i uszy na każdym kroku. Koniecznie zagraj!
Historia
9.5
Grafika
10
Dźwięk
9.5
Frajda
9.5
Reader Rating0 Votes
0
Plusy
Baśniowa kraina
Wciągająca historia
Przyjemne sterowanie
Świętna ścieżka dźwiękowa
Minusy
Krótka!
9.6
Graj!
Kup grę Trine 4: The Nightmare Prince: